Koniec pewnej epoki w ZE PAK. Zygmunt Solorz wyrzucony z rady nadzorczej przez własne imperium

Podczas burzliwego walnego zgromadzenia ZE PAK, Solorz został odwołany z rady nadzorczej spółki, a za sznurki pociągnął podmiot, który formalnie jest głównym akcjonariuszem, a nieformalnie – narzędziem w rękach jego własnych dzieci. To nie jest zwykła korporacyjna roszada; to kolejny, bezwzględny akt w rodzinnej wojnie o miliardy, prowadzonej na cypryjskich i polskich salach sądowych i konferencyjnych.

Zygmunt Solorz, twórca potęgi Polsatu i jeden z filarów polskiego biznesu, został w środę formalnie pozbawiony wpływu na kolejną kluczową spółkę w swoim portfolio. Podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia wspólników Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK), on i jego żona Justyna Kulka zostali odwołani z rady nadzorczej. To posunięcie, choć spodziewane, jest symbolicznym i strategicznym ciosem, zadanym z precyzją, która pokazuje, jak bezwzględna stała się walka o schedę po miliarderze.

„Rażące naruszenie dobrych obyczajów”. Burzliwe obrady i cypryjski gambit

Środowe zgromadzenie w Warszawie od samego początku iskrzyło od złych emocji. Stronę Zygmunta Solorza reprezentował pełnomocnik jego bliskiego współpracownika, Radosława Kwaśnickiego, który próbował zablokować głosowania. Jego głównym argumentem było zarządzenie tymczasowe sądu w cypryjskim Limassolu, które na wniosek Solorza zakazywało zmian we władzach ZE PAK.

Problem w tym, że polityka i biznes, zwłaszcza na tym poziomie, to gra w szachy na wielu planszach jednocześnie. Strona przeciwna – kontrolowana przez dzieci Solorza cypryjska spółka Argumenol – wykonała sprytny manewr. Zaskarżyła zarządzenie do sądu najwyższego Cypru, który… zawiesił jego działanie. To otworzyło wąskie okno możliwości, które Argumenol wykorzystał bez chwili wahania, zwołując walne zgromadzenie.

Przedstawiciel Solorza grzmiał, że to działanie w „oczywistej sprzeczności” z duchem prawa. Po przegranych głosowaniach zgłaszał formalny sprzeciw, twierdząc, że uchwały podjęto „z rażącym naruszeniem dobrych obyczajów”, a ich przyczyny są „pozamerytoryczne”. To korporacyjny język, który wprost oznacza jedno: to jest wrogie przejęcie, motywowane wyłącznie chęcią odsunięcia założyciela od władzy.

To nie koniec wojny. Kolejne spółki na celowniku

Środowe wydarzenia w ZE PAK to tylko jedna z bitew w tej wyniszczającej wojnie. Wskutek braku nowych kandydatów, skład rady nadzorczej nie został uzupełniony, a obrady przerwano do 14 listopada. To jednak tylko taktyczna pauza. Już w ten piątek, 17 października, podobny scenariusz ma się rozegrać w kolejnej historycznej spółce z portfela Solorza – Elektrimie. Tam również głównym punktem obrad są zmiany w radzie nadzorczej.

Widać wyraźnie, że frakcja dzieci miliardera metodycznie, spółka po spółce, przejmuje kontrolę nad kluczowymi aktywami, demontując wpływy ojca i jego najbliższego otoczenia. To operacja prowadzona na wielu frontach, od cypryjskich sądów, przez sale konferencyjne w Warszawie, po sądy w Liechtensteinie.

Geneza konfliktu: Wojna domowa w imperium Solorza

Publiczny wymiar tego konfliktu sięga września 2024 roku, kiedy to trójka dzieci Zygmunta Solorza wysłała do menedżerów kluczowych spółek list, ostrzegając przed próbą przejęcia kontroli nad biznesem. Osią sporu miała być rosnąca rola Justyny Kulki, żony miliardera.

Reakcja Solorza była wówczas natychmiastowa – jego synowie, Tobias Solorz i Piotr Żak, zostali odwołani z rad nadzorczych ZE PAK, Cyfrowego Polsatu, Netii i Polkomtela. To, co wtedy wydawało się pokazem siły patriarchy, dziś wygląda na początek końca. Dzieci przeszły do kontrofensywy, która przynosi wymierne skutki. W lipcu tego roku Zygmunt Solorz stracił stanowisko szefa rady nadzorczej w perle w koronie swojego imperium – Cyfrowym Polsacie. Środowe odwołanie z ZE PAK jest kolejnym, logicznym krokiem w tej bezpardonowej walce o władzę i miliardy. Imperium zbudowane przez jednego człowieka jest właśnie przejmowane przez jego następców. A on sam może się temu tylko przyglądać.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *