Polacy wystawili rachunek Tuskowi. Ponad połowa chce jego dymisji
Polacy zabrali głos w sprawie przyszłości Donalda Tuska, a wyniki są dla premiera co najmniej niepokojące. Z najnowszego sondażu wynika, że nieco ponad połowa ankietowanych domaga się zmiany na stanowisku szefa rządu. Najbardziej bolesny sygnał dla Tuska płynie jednak nie z obozu opozycji, ale z jego własnego elektoratu, gdzie pojawiają się coraz wyraźniejsze pęknięcia.
Donald Tusk i jego rząd znaleźli się pod społeczną lupą, a ocena, jaką wystawili Polacy, jest daleka od laurki. Na kluczowe pytanie „Czy powinno dojść do zmiany na stanowisku premiera?”, zadane przez pracownię United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski, twierdząco odpowiedziało 50,9 proc. ankietowanych. To sygnał, którego w Kancelarii Premiera nie można zignorować.
Polacy podzieleni, ale szala przechyla się na niekorzyść premiera
Wyniki badania pokazują wyraźną polaryzację, ale z widoczną przewagą krytyków obecnego szefa rządu. Obóz domagający się zmiany jest nie tylko liczniejszy, ale i bardziej zdeterminowany.
- Zdecydowanie „tak” dla zmiany premiera mówi 33,4 proc. badanych.
- Raczej „tak” wskazuje 17,5 proc.
Po drugiej stronie barykady stoi łącznie 39 proc. respondentów, którzy chcieliby utrzymania status quo. W tej grupie determinacja jest jednak mniejsza.
- Zdecydowanie „nie” dla dymisji mówi 14,1 proc.
- Raczej „nie” uważa 24,9 proc.
Co dziesiąty ankietowany (10,1 proc.) nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania, co stanowi potencjalne pole do walki o nastroje społeczne.
Prawdziwy problem Tuska. Co czwarty wyborca koalicji chce jego dymisji
O ile wysoki odsetek negatywnych ocen ze strony opozycji jest rzeczą naturalną w polityce, o tyle prawdziwy alarm dla strategów rządowych powinien zapalić się po analizie głosów własnego elektoratu. Okazuje się, że lojalność wyborców koalicji rządzącej nie jest monolitem.
Aż 25 proc. wyborców obozu władzy uważa, że Donald Tusk powinien zostać zmieniony. Co prawda tylko 1 proc. jest o tym „zdecydowanie” przekonany, ale aż 24 proc. skłania się ku odpowiedzi „raczej tak”. To znaczący odsetek, pokazujący rosnące znużenie lub rozczarowanie w szeregach zwolenników rządu. Oczywiście, większość (72 proc.) wciąż murem stoi za swoim liderem, ale pęknięcie jest widoczne i może się powiększać.
Opozycja zwiera szeregi. PiS i Konfederacja jednym głosem
Wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji panuje niemal pełna jednomyślność. Aż 75 proc. z nich domaga się natychmiastowego ustąpienia Donalda Tuska, z czego 61 proc. w sposób „zdecydowany”. To pokazuje, że opozycyjne elektoraty są skonsolidowane i zmobilizowane przeciwko obecnemu premierowi.
Niezdecydowani
Ciekawie prezentują się odpowiedzi wyborców niezdeklarowanych, sympatyzujących z mniejszymi partiami. W tej grupie głosy rozkładają się niemal po równo: 40 proc. chce zmiany, a 37 proc. jest jej przeciwnych. To właśnie o tę grupę będzie toczyć się w najbliższych miesiącach kluczowa bitwa polityczna. Duży odsetek niezdecydowanych (23 proc.) pokazuje, że ich opinie nie są jeszcze skrystalizowane.
Wyniki sondażu to dla Donalda Tuska poważny sygnał ostrzegawczy. Nie chodzi nawet o przewagę zwolenników jego dymisji w ogóle społeczeństwa, ale o niepokojący ferment we własnym obozie. To znak, że kapitał zaufania zdobyty przy urnach zaczyna się kruszyć, a cierpliwość części wyborców jest na wyczerpaniu.
