Szymon Hołownia ma plan awaryjny? Może zostać ambasadorem w USA
Według ustaleń Gazety Wyborczej, Szymon Hołownia – w razie niepowodzenia w staraniach o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców – może ubiegać się o funkcję ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych. Choć sam marszałek Sejmu zaprzecza, że to realny scenariusz, w kręgach politycznych coraz częściej mówi się o takim rozwiązaniu.
Z informacji „GW” wynika, że Hołownia miał zasugerować swoim współpracownikom, iż jego kandydatura zostałaby dobrze przyjęta w Pałacu Prezydenckim. Problem w tym, że – jak donosi gazeta – nie ma w tej sprawie poparcia premiera Donalda Tuska ani szefa MSZ Radosława Sikorskiego. A to właśnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przygotowuje oficjalne nominacje ambasadorskie, które następnie musi zatwierdzić prezydent.
Hołownia w rozmowie z TVN24 zdementował plotki. „Ktoś rzucił taki pomysł, ale nikt ze mną o tym nie rozmawiał. Skupiam się teraz na procesie rekrutacji do UNHCR” – napisał w wiadomości do reporterki Mai Wójcikowskiej.
Polityczne tło sprawy
Obecnie polską placówką w Waszyngtonie kieruje Bogdan Klich jako chargé d’affaires. Choć został wskazany na ambasadora, jego nominacji nie podpisał jeszcze poprzedni prezydent Andrzej Duda, a obecny – Karol Nawrocki – podtrzymuje tę decyzję.
Spór o ambasadorów trwa zresztą od lat. Już za czasów Dudy rząd i Pałac Prezydencki ścierały się w kwestii nominacji dyplomatycznych. Teraz sytuacja się powtarza, a nazwisko Hołowni dodatkowo podgrzało emocje.
Komentarze polityków
Minister Maciej Berek z Kancelarii Premiera, zapytany w Radiu Zet o ewentualną kandydaturę Hołowni, stwierdził, że „marszałek Sejmu ma do tego predyspozycje”. Wymienił m.in. jego doświadczenie publiczne, umiejętność definiowania interesów państwa i duże zaangażowanie. Jednocześnie zaznaczył, że to jedynie „sondażowa opinia”, a nie zapowiedź konkretnych działań.
Prezydent Karol Nawrocki poszedł dalej. W rozmowie z TVN24 oświadczył, że „z całą pewnością Szymon Hołownia byłby lepszym kandydatem na ambasadora w USA niż obecny ambasador Bogdan Klich”. Jak dodał, Klich „nie wypełnia swojej misji w sposób, jakiego oczekiwaliby Polacy i Polska”. Nie odpowiedział jednak, czy rzeczywiście poparłby Hołownię w tej roli.
Koniec kariery Szymona Hołowni w polityce krajowej
Zgodnie z umową koalicyjną, w listopadzie Hołownia ma ustąpić ze stanowiska marszałka Sejmu. Wiadomo też, że nie zamierza ubiegać się o ponowny wybór na lidera Polski 2050. Sam zapowiadał, że po latach w krajowej polityce chce spróbować sił na arenie międzynarodowej – właśnie w strukturach ONZ.
Jeśli jednak jego kandydatura na stanowisko komisarza nie zostanie zaakceptowana, funkcja ambasadora w Waszyngtonie mogłaby stać się dla niego alternatywnym kierunkiem. Na razie jednak – jak podkreśla – to jedynie medialne spekulacje.
