Szczepkowska rozjeżdża Nawrockiego: „Dlaczego ktoś jeszcze się na to nabiera?”
Joanna Szczepkowska znów wbiła szpilę prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Aktorka, która od lat komentuje bieżące wydarzenia, nie oszczędza głowy państwa w mediach społecznościowych. Tym razem oberwało się za jego słowa dotyczące pomocy Polakom uwięzionym na Bliskim Wschodzie.
„Dlaczego ktoś się jeszcze na ten bełkot nabiera!??” – grzmi Szczepkowska.
„Rezydent” i jego programowana głowa
Joanna nie zostawia złudzeń – prezydent to dla niej „rezydent”, którego mózg działa na autopilocie:
„Im częściej staram się wysłuchać czy obejrzeć rezydenta, tym częściej mam wrażenie, że jego głowa produkuje tylko kilka myśli, jakby był zaprogramowany na jeden kierunek: nastawiać naród źle do rządu. Nastawiać naród źle do rządu. Nastawiać naród źle do rządu” – pisze aktorka.
Szczepkowska podkreśla, że takie „programowanie” sprawia, że prezydent nie potrafi rzeczowo mówić o działaniach państwa wobec Polaków, którzy utknęli w strefach konfliktu.
Wysiłki, które nic nie dają
Największą irytację Szczepkowskiej wywołało stwierdzenie Nawrockiego: „Ja podejmuję wysiłki w tym kierunku i tego żądam od rządu”. Aktorka nie przebiera w słowach:
„Zaraz… to jak te jego wysiłki się objawiają i kończą? Czy choćby jeden Polak wrócił dzięki jego staraniom? No więc jeśli rezydent podejmuje wysiłki, to mają one dawać efekty – a tu co? Bełkot i zero rezultatów. Dlaczego ktoś się jeszcze na to nabiera!??”
Robot z niższej półki
Szczepkowska idzie jeszcze dalej, porównując prezydenta do niedziałającego robota:
„Tak zaprogramowany, bardzo źle mówi np. o działaniach rządu wobec Polaków w rejonach wojennych. Nawet AI dałoby bardziej konkretną odpowiedź. To jest odpowiedź robota z niższej półki – ‚nie zostawić samych’. Czyli co? Posłać samoloty czy nie? Jak wie, to niech powie! A jeśli nie wie – to niech milczy!”
Dla Szczepkowskiej takie zachowanie pokazuje, że prezydent kompletnie nie nadaje się do spraw wymagających logiki i odpowiedzialności.
